O wszystkim (Reklama: ,)
Zatroskana twarz K’vina pojaśniała. Mam trochę wolnego czasu, a ty obiecałeś skończyć mój portret… chyba że wolisz przerabiać Chalkina… tylko wiesz, Bridgely nie ukrywał, że chciałby cię widzieć w Bendenie na początku nowego Obrotu, naturalnie jeśli do tego czasu skończysz nasze zamówienia. Stałeś się niezwykle popularny. Iantine mruknął niechętnie, speszony tym, co usłyszał. K’vin zaśmiał się z tego i przyjaźnie poklepał go po ramieniu. Co wybierasz? spytał wesoło. Ciebie, oczywiście. Czy… Iantine zawahał się, nie chcąc, by pomyślano, że domaga się komplementów czy podobał ci się portret Zulayi? K’vin zaśmiał się cicho i odwrócił twarz. Jestem z niej dumny, Iantine. Dumny. Łatwo poszło. Jest piękna odpowiedział malarz. Bardzo, prawda? Coś w jego głosie sprawiło, że Iantine zastanowił się nad tymi słowami. Przecież są Przywódcami Weyru
